Jaka jest różnica między FCE a CAE?

Doświadczenia lektora Egzaminy

Czy różni się egzamin FCE od CAE? Który egzamin z angielskiego lepiej zdawać? Czy ich poziom jest zupełnie inny? Czy można zdawać od razu CAE, bez zdania najpierw FCE? Takie pytania pojawiają się ze strony studentów szukających najlepszego egzaminu dla siebie bardzo często. Nie na wszystkie da się jednoznacznie odpowiedzieć.

Oba egzaminy organizuje Cambridge ESOL, organizacja z Wielkiej Brytanii znana na całym świecie z certyfikowania znajomości języka angielskiego. Oba egzaminy mają podobną strukturę złożoną z pięciu komponentów – słuchanie, czytanie, pisanie, mówienie i struktury (Use of English). Tyle podobieństw – a teraz jakie są różnice między FCE a CAE?

FCE i CAE w Europejskich Ramach Językowych

Każdy, kto uczy się języków, spotkał się z tajemniczymi oznaczeniami kursów typu B1, C2, itp. To symbole Europejskich Ram Językowych – dokumentu, który określa, co należy umieć na określonych poziomach znajomości języka obcego. A1 to zupełny początkujący, C2 to biegłość językowa. Gdzie są egzaminy FCE oraz CAE?

FCE to egzamin na poziomie B2 – to oznacza, że uczeń powinien być niezależny w użyciu języka. Powinien rozumieć teksty, nawet te bardziej złożone, kontrolować struktury oraz porozumiewać się w wielu życiowych sytuacjach.

CAE to egzamin na poziomie C1 – to oznacza, że uczeń powinien być biegły. Nie tylko niezależny, ale biegły w języku obcym. Co to znaczy w praktyce? Na pewno dłuższe teksty o trudniejszej tematyce, na pewno konieczność radzenia sobie w mniej przewidywalnych sytuacjach oraz jeszcze lepszą kontrolę struktur.

Co ciekawe, i widać to na dokumentach Cambridge ESOL, oba egzaminy trochę się przenikają. Otóż, kandydaci, którzy zdali FCE na najwyższą ocenę (A) mają znajomość języka na poziomie nachodzącym na C1.

Czy różnią się egzaminy?

CAE jest dłuższy niż FCE. Czytanie, pisanie oraz test struktur trwają dłużej. Powód jest prosty – kandydaci muszą zmierzyć się z większą ilością tekstu. Nie jest to zresztą tylko kwestia ilości – ich treść jest dużo bardziej wymagająca, zarówno jeśli chodzi o zaawansowanie językowe, jak i tematykę. Więcej wysiłku będzie wymagać też odpowiedzenie na pytania – mogą być bardziej podchwytliwe, wymagające logicznego czy krytycznego myślenia, a nie tylko odnalezienia informacji w tekście (jak bywa na FCE).

umiejętność FCE CAE
czytanie 60 minut 75 minut
pisanie 80 minut 90 minut
struktury (Use of English) 45 minut 60 minut
słuchanie ok. 40 minut ok. 40 minut
mówienie ok. 15 minut ok. 15 minut

Słuchanie jest bardziej naturalne w sensie szybkości mówienia czy akcentów. W połączeniu z trudniejszymi pytaniami oraz większą ilością treści oznacza to, że mniej biegłe osoby mogą mieć trudności ze śledzeniem ich sensu.

Większy jest zakres struktur testowanych w części Use of English. Nie będzie to może coś zupełnie nieznanego kandydatowi do FCE, ale wielu rzeczy może nie ćwiczyć pod kątem testu, a wtedy trudniej takie zadania rozwiązać. Podobnie jest z zadaniem na słowotwórstwo – więcej wymagających, nieoczywistych rzeczy.

Do tego pisanie oraz mówienie, w którym punktowane są precyzja oraz kontrola nad językiem. Musi być to kontrola tak duża, żeby potrafić poradzić sobie w różnych sytuacjach, również tych mniej przewidywalnych dostosowując do nich język. Podczas egzaminu CAE musimy być dużo bardziej elastyczni oraz twórczy w swoim użyciu języka niż przy FCE.

Czy mogę zdawać CAE, jeśli nie mam FCE?

Bez problemu. Taka jest właśnie moja historia – po około trzech latach uczenia się angielskiego przygotowałem się samodzielnie do CAE i zdałem go na ocenę B lub C – już nie pamiętam. Świadomie przeskoczyłem FCE. Każdy może zrobić to samo, ale warto mierzyć siły na zamiary. Do każdego z tych egzaminów trzeba się bardzo gruntownie przygotować – to poważne, wymagające testy oparte o jasne reguły i standardy. Oswojenie tych standardów to pierwszy krok do sukcesu.

Zdawać FCE czy CAE?

To kluczowe pytanie dla wielu uczniów. Nikt nie chce niższego certyfikatu, jeśli wyższy jest w zasięgu ręki. Przypomina mi się w tym momencie rozmowa z kursantką, której tzw. placement test (test diagnostyczny) wskazał poziom intermediate (wczesne B1), ale przyszła na lekcję próbną do grupy przygotowującej się do FCE.

Po zajęciach zapytała mnie o radę, co ze sobą zrobić. Powiedziała, że ona przecież całkiem nieźle rozumiała, co działa się na zajęciach FCE i może by sobie poradziła. Jest ambitna. Byłem przeciwko. Moim zdaniem nie chodzi tylko o to, żeby rozumieć, co się dzieje na zajęciach. Trzeba w nich aktywnie uczestniczyć i w pełni korzystać. Nie ma też co polegać na słomianym zapale z pierwszych zajęć – lepiej naprawdę dobrać grupę i poziom zbliżony do naszych umiejętności.

Tak samo jest z egzaminami. Najlepiej przeczytaj przewodniki po obu egzaminach (tutaj dla FCE a tutaj dla CAE) i przejdź przez przykładowe egzaminy. Choćby pobieżnie. Wybierz ten, z którym czujesz się bardziej komfortowo. W takim sensie, że realistycznie będziesz w stanie go zdać za sześć czy dziewięć miesięcy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *