Archive

Category Archives for "jak jest po angielsku"

Jak po angielsku jest berek, chowanego, gra w klasy, dwa ognie i inne zabawy i gry dla dzieci?

Gdybym miał nominować trzy zabawy, które zdominowały moje wczesne dzieciństwo, byłyby to gra w kapsle, gra w krawężniki i różne wariacje chowanego (np. z wykopaniem piłki).

Jakiś czas temu, podczas zabawy ze swoimi synami, z którymi komunikuję się po angielsku, zdałem sobie sprawę, że nie tylko nie znam nazw popularnych zabaw po angielsku, ale też nie spotkałem się nigdy z komendami typu „Uwaga, szukam!” albo „Berek!”.

Przy okazji sprawdzania tego typu rzeczy odkryłem jeszcze coś – w Wielkiej Brytanii, Irlandii, USA, Kanadzie czy Australii jest sporo popularnych, podwórkowych zabaw, o których wcześniej nie słyszałem. Z drugiej strony, wygląda na to, że gra w kapsle czy w krawężniki to nie jest kanon gier dla dzieci w krajach anglojęzycznych.

W tym artykule sprawdzam, jak mówi się po angielsku na popularne gry dla dzieci (np. chodzi lisek koło drogi czy skakanie w gumę) i jakie słownictwo może się przydać, żeby w nich uczestniczyć. Jako bonus opisuję trzy mega popularne w USA, UK i innych krajach anglojęzycznych gry, których wcześniej nie znałem.

1. Chowanego po angielsku to hide and seek

Każdy wie, na czym polega zabawa w chowanego. Reguły wydają się międzynarodowe. Jak brzmią kluczowe komendy po angielsku?

Kluczowe wyrażenia:

  • Ready or not here I come = Uwaga, szukam!
  • Let’s play hide and seek = Pobawmy się w chowanego
  • You hide = Ty się chowasz
  • I see = Ja szukam
  • Who wants to seek? / Who wants to be it? = Kto chce szukać?

2. Berek po angielsku to tag albo it albo chase

Czy komuś trzeba tłumaczyć, na czym polega berek? W wersji podstawowej to po prostu gonienie się nawzajem, ale są też bardziej zaawansowane wersje berka.

Kluczowe wyrażenia:

  • Tag, you’re it! = Berek!
  • Who wants to be it? = Kto chce być berkiem?

3. Gra w klasy to po angielsku hopscotch

W najprostszej wersji wystarczy diagram narysowany kredą na chodniku i ochota do skakania. W trudniejszej wersji dochodzi rzucanie i podnoszenie kamyka (pionka) pomiędzy skokami.

Kluczowe wyrażenia:

  • Whose turn is it? = Czyja teraz kolej?
  • It’s my turn = To moja kolejka
  • Great balancing! / Good balance! = Świetnie trzymasz równowagę
  • a shooter / a marker = pionek, „kamyk”

4. Chodzi lisek koło nogi po angielsku to duck, duck, goose

To w sumie wersja berka, tyle że większość uczestników siedzi, a tylko dwie osoby się gonią. W krajach anglojęzycznych „lisek” to „it”, którą chodzi wokół siedzących „kaczek”. Dotyka każdego siedzącego i mówi „duck”. Gdy powie „goose”, zaczyna się gonitwa.

Kluczowe wyrażenia:

  • Duck, duck, duck, duck, goose!
  • Pick me, pick me! = Wybierz mnie!
  • Lilly to the middle! = Lily, do środka

5. Dwa ognie po angielsku to dodgeball

W dwa ognie, jakie ja pamiętam z dzieciństwa, grało się jedną piłką i nie było rozpoczęcia gry przez dobiegnięcie zespołów do piłki. Wygląda na to, że w krajach anglojęzycznych dwa ognie wyglądają trochę inaczej niż w Polsce.

Kluczowe wyrażenia:

  • Get your balls! = Do piłek!
  • On your marks! = Na miejsca!
  • Get set, go! = Gotowi, start!
  • Throw your ball = Rzucaj
  • Nice catch!
  • You’re out! = Odpadasz!
  • You’re back in! = Wracasz do gry!

6. Skakać w gumę to po angielsku elastics albo Chinese jump rope (US) albo French skipping (UK)

Skakanie w gumę (= Chinese jump rope, French skipping) to coś innego niż skakanie na skakance (= jumping rope).

Kluczowe wyrażenia:

  • Let’s play jump rope / Let’s jump rope = Poskaczmy na skakance
  • Let’s play Chinese jump rope = Poskaczmy w gumę

Bonus – popularne zabawy dla dzieci z krajów anglojęzycznych

1. Red Rover, Red Rover

2. Mr Crocodile, may I cross the river?

3. Stuck in the mud

 

Jak się wymawia Google, Apple, Amazon – czyli jak radzić sobie z angielskimi nazwami własnymi?

Ile to razy już słyszałem, jak ktoś przekręca nazwę najpopularniejszej wyszukiwarki w internecie. Ile razy słyszałem, jak ktoś chwalił się nowym tabletem, ale nie potrafił dobrze wypowiedzieć nazwy jego producenta (a przecież apple to wcale nie takie trudne słówko).

Najlepsze jest jednak to, że błędy słyszałem nie tylko z ust zwykłych ludzi, nie tylko z ust informatyków, którzy pracują w branży, dla której firmy typu Google, Apple czy Amazon są jak BMW dla branży samochodowej (nawiasem mówiąc, jak się wymawia BMW po angielsku?). Błędy słyszałem niestety również z ust polskich lektorów z doktoratem na anglistyce uczących na politechnice na kierunkach informatycznych.

Z jednej strony to rozumiem – nazw własnych nie znajdziemy zbyt wiele w kursach dla obcokrajowców. A jeśli nawet się zdarzają, nie przywiązujemy do nich wielkiej uwagi. Niesłusznie.

Rola nazw własnych w języku

Kiedy po pierwszym roku anglistyki w Poznaniu pojechałem na staż dziennikarski w Stanach Zjednoczonych, mój największy problem polegał właśnie na tym, że język nagle zaczął zawierać mnóstwo nazw własnych, których nie znałem. Większość odnosiła się oczywiście do miejsca, w którym byłem – osoby, ulice, restauracje, itp. Nagle z poziomu ogólnikowych dyskusji po angielsku, zszedłem na poziom dużo bardziej przyziemny – na poziom opisywania najbliższej rzeczywistości.

Firmy czy produkty to jak najbardziej część naszej codziennej rzeczywistości – powinniśmy wiedzieć, jak się wymawia Google, Apple, Amazon, Levi’s, Cartier czy BMW. Podobnie jest z nazwiskami polityków i innych osób publicznych (np. Roosevelt, Beyonce), a nawet miast i miejsc (np. stolica Szkocji – Edinburgh, Niagara Falls).

Nasz główny problem to brak obycia z autentycznym językiem. Nauka angielskiego jest niestety nastawiona na podręczniki i kursy językowe, co w dużej mierze odrywa ją od rzeczywistości. Lubimy się uczyć w sztucznym środowisku. Na dodatek w naszym naturalnym otoczeniu nie ma zbyt wiele angielskiego – polski trzyma się wszędzie dość mocno.

Zresztą to ciekawe, jakie fonetyczne mutacje potrafimy wymyślić. Mistrzem przekręcania angielskich nazw własnych jest chyba Kuba Wojewódzki – tylko Google słyszałem z jego ust w trzech różnych wersjach.

Jak wymawia się Google, Apple i Amazon?

Jeśli nie wiemy, warto sprawdzić. Gdzie? Mogę z czystym sumieniem polecić serwis Inogolo, który wyspecjalizował się w dostarczaniu tego typu informacji. Oprócz wyszukiwarki wymowy różnych nazw własnych po angielsku, znajdziemy tutaj też kompletne przewodniki, np. nazwisk popularnych artystów, ras psów, greckiego czy meksykańskiego jedzenia, kawy i wszystkiego wokół kawy czy terminów biblijnych. To bardzo ciekawe zasoby.

Tutaj możesz posłuchać wymowy słowa Google.

Jak wymawia się Google po angielsku - sprawdż w Inogolo

Jak wymawia się Google po angielsku – sprawdż w Inogolo

Wymowa angielska niektórych nazw zasadniczo różni się od polskiej i może zaskoczyć każdego, kto wcześniej jej nie słyszał. Tutaj popularne dżinsy Levi’s, tutaj stolica Chin Pekin po angielsku.

Strona jest atrakcyjna sama w sobie i warto na niej spędzić trochę czas weryfikując nasze przekonania o tym, jak coś powiedzieć z rzeczywistością.

Drugi serwis, gdzie znajdziemy nagrania wymowy angielskich nazw własnych to HowJSay – to prosta wyszukiwarka słówek. W Inogolo nie ma na przykład wymowy słowa Amazon, a na tej stronie owszem jest. Tutaj dla wszystkich niepewnych, jak powiedzieć Amazon.

 Gdzie znajdę wymowę angielskich nazw własnych - na howjsay.com

Gdzie znajdę wymowę angielskich nazw własnych – na howjsay.com

Nawiasem mówiąc, dla tych, którzy nie wiedzą, jest to gigantyczny supermarket, który od lat zapowiada, że wejdzie też do Polski, ale jakoś nie może tego zrobić. A szkoda – ceny ma tak atrakcyjne, że wolę kupować książki po angielsku w brytyjskim Amazonie (darmowa dostawa do Polski od 25 funtów, ok. 130zł) niż w Empiku czy gdziekolwiek indziej.

Tutaj dla wszystkich miłośników iPadów, iPhone’ów i innych gadżetów wymowa słówka jabłko.