5 innych pomysłów na rozgrzewkę dla nauczycieli angielskiego

Doświadczenia lektora Metody nauki angielskiego

Warm-up na początku zajęć to absolutna podstawa. Gdzieś czytałem, że z badań wynika, że efektywność nauki angielskiego w grupach, w których na początku lekcji odbywa się krótka rozgrzewka, jest kilkakrotnie wyższa niż tam, gdzie jej nie ma. Od doświadczonej lektorki angielskiego usłyszałem natomiast, że nie ma problemu z przeznaczeniem nawet 15-20 minut z 90-minutowego bloku zajęć na luźny warm-up. I couldn’t agree more!

Rozgrzewka na 30 minut

Też potrafię nawet przez pół godziny rozgrzewać kursantów. Szczegónie jeśli są zaangażowani i widzę, że się rozpędzają. Po takim wstępie przeprowadzenie zaplanowanego tematu jest po prostu dużo prostsze. I szybsze.

Rozgrzewka przez pół godziny? Jak to możliwe? Możliwe, bo nie używam zupełnie standardowych metod typu find somebody who, call my bluff czy find 10 differences. Szczególnie jeśli pojawiają się po raz wtóry, nie dają ani uczniom, ani lektorowi żadnej radości. Dlatego nie sprawdzają się jako warm-upy.

Krytyczne rozgrzewki

W swoich rozgrzewkach zawsze wprowadzam elementy krytycznego lub kreatywnego myślenia. Zawsze. Dlaczego? Bo to zupełnie zmienia ich dynamikę. Zamiast zgranego formatu, który po prostu można odbębnić bez zaangażowania (find somebody who), ludzie dostają do rozwiązania jakiś problem. Muszą zająć stanowisko. Muszą się wysilić. Nie mogą pozostać obojętni. Ich język musi wznieść się na wyżyny ich możliwości.

5 prostych rozgrzewek na lekcje angielskiego

1. What do you know about…?

Co wiesz o…? To bazowe pytanie. Każdy dostaje do tego np. jedno nazwisko znanej osoby (Steve Jobs, Lady Gaga, Silvio Berlusconi, etc) i musi z nim ruszyć na zbieranie informacji. Wypytać wszystkich, co wiedzą. Drążyć temat. Zbierać fakty, opinie, plotki, cokolwiek. Wszystko się liczy. Na koniec są odpowiedzialni za zdanie nam relacji ze swoich rozmów. Będziecie zaskoczeni, jak dużo ciekawych informacji da się zebrać w kilkuosobowej grupie.

2. 6 countries

Wypisz na tablicy sześć państw, np. Germany, the Czech Republic, China, Canada, Brazil, South Africa. Poproś, żeby każdy sam ułożył je w kolejności od najbardziej atrakcyjnego do najmniej atrakcyjnego, gdyby mógł wyjechać gdzieś na 6 miesięcy pracować i uczyć się. Niech porównają w parach. Wytłumaczą swoje wybory. Na koniec zajęć wróć do tematu, ale trochę zmień pytanie. Tym razem chodzi o sytuację, gdyby musieli gdzieś wyjechać na zawsze, bez możliwości powrotu do kraju. Niech dostosują kolejność i porozmawiają z tym samym partnerem przez kilka minut o zmianach.

3. 5, 10, 18

Wspomnienia to fenomenalny teren do wykorzystania na zajęciach z angielskiego. Mamy przecież tak dużo do powiedzenia o naszej przeszłości. Dlaczego nie skorzystać z tego na zajęciach. Nie tylko w formie mówionej. Ten warm-up jest banalnie prosty. Rozdaję swoim kursantom czystą małą kartkę papieru. Każę im podzielić ją na trzy części. W pierwszej mają zapisać osobę, miejsce lub wydarzenie, które pamiętają z czasów, kiedy mieli około pięć lat. Coś, co utkwiło im w pamięci. Szczególnie coś, co da się opowiedzieć, jakąś historię, nie tylko imię lub nazwę. Chcemy trochę pogadać. W dwóch pozostałych miejscach to samo o wieku dziesięć i osiemnaście lat. Można oczywiście zmienić.

4. How important is … for you?

To ciekawa modyfikacja tych wszystkich zdartych kwestionariuszy typu do you / have you / did you. Ta rozgrzewka jest dużo bardziej otwarta i angażująca. Na tablicy piszę pytanie bazowe jednakowe dla wszystkich. Każdy dostaje inną kategorię, o którą będzie pytał innych. Na przykład: music, reading, the Internet, style, itp. I z pytaniami typu How important is music for you? Każdy pyta każdego o jedną kategorię, zbierając jednocześnie o niej informacje. Pytania są dość otwarte i warto podkreślić na początku, że chodzi o fajną, długą odpowiedź, a nie tylko odburknięcie typu very important albo not important.

5. Associations

To rozgrzewka totalnie minimalistyczna, a na dodatek dobrze nadaje się praktycznie do każdego tematu. Chodzi o skojarzenia. Rozdaję każdemu małą niezapisaną kartkę papieru. Proszę o podzielenie na np. cztery równe części. Wyjaśniam, że w każdej z nich mają zapisać swoje skojarzenie z tym, co zaraz powiem. Cokolwiek przyjdzie im do głowy. Ale coś, o czy choć przez chwilę można porozmawiać. Jeśli lekcja obraca się np. wokół tematu szkoła będę prosił o skojarzenia z 1. maths, 2. phys ed, 3. geography, 4. exam. Potem ludzie dzielą się swoimi skojarzeniami, rozwijają je w rozmowie z innymi. Można się zdziwić, jak wiele mają do powiedzenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *