Archive

Monthly Archives: Luty 2013

Czy mapy mózgu pomagają w uczeniu się?

Jedna z czytelniczek zapytała mnie w komentarzu, czy uważam mapy mózgu za dobry sposób wspomagania nauki języka angielskiego? Krótka odpowiedź brzmi: hell, yeah!

Pod wieloma względami jest to jeden ze sposobów robienia notatek praktycznie na każdy temat, a jak już pisałem wcześniej uważam notatki w każdej formie za podstawę uczenia się angielskiego. Uczenia się czegokolwiek. Ale mapa mózgu to więcej niż notatka – to cały uporządkowany system dotyczący jakiegoś zagadnienia.

Stworzenie mapy mózgu jest więc w pewnym sensie równoznaczne z uporządkowaniem jakiegoś obszaru – może być to słownictwo związane z konkretnym tematem czy nasze poglądy dotyczące pytania, którego możemy spodziewać się np. na egzaminie ustnym. Tak czy inaczej, chodzi o zebranie dużej liczby informacji w jeden system.

Jakie są zalety map mózgu?

Zacznę od własnych doświadczeń w roli lektora / nauczyciela angielskiego. Prowadziłem kilka razy zajęcia z mówienia (tzw. speaking) przygotowujące studentów anglistyki do egzaminu ustnego. Sam też do wielu takich egzaminów się przygotowywałem w czasach studenckich.

Jednym z największych problemów każdego zdającego jest utknięcie w koleinie. O co chodzi? O to, że podczas rozmowy z egzaminatorem na bardzo szeroki temat (powiedzmy: rolę internetu w naszym życiu) kandydat mówi ciągle o jednym jego aspekcie (na przykład: tylko zagrożenia internetu). W stresie spowodowanym egzaminem ustnym, nie potrafi przejść do innych aspektów tego tematu i robi przez to dużo gorsze wrażenie. Przede wszystkim dlatego, że szybko kończą mu się pomysły, o czym by tu jeszcze powiedzieć.

A stąd już prosta droga do tzw. avoidance strategies, czyli dążenia do jak najszybszego zakończenia wypowiedzi („Well. I think that’s it basically”, „Nothing comes to my mind really”, itp.).

Moja rada dla studentów, która wzięła się z moich własnych technik, była zawsze taka sama – użyjcie mapy mózgu, żeby stworzyć wokół jednego pytania czy zagadnienia jak najwięcej jego aspektów. Żeby spojrzeć na nie z różnych stron i je sproblematyzować. Oczywiście – nigdy nie ogarniemy w ten sposób wszystkiego, ale przy odrobinie wysiłku wymyślimy o wiele więcej niż w chwili stresu na egzaminie. Tak może to wyglądać w najprostszej formie – rozbite pod kątem tego, na kogo oceniam wpływ internetu – najmłodszych, dorosłych czy ludzi starszych.

Czy mapy mózgu to dobry pomysł w nauce języka angielskiego?

Czy mapy mózgu to dobry pomysł w nauce języka angielskiego? zrobione w bubbl.us

Oczywiście mapy mózgu mogą mieć bardziej artystyczną formę i dać w ten sposób trochę dodatkowej satysfakcji w trakcie uczenia się. Przy tego typu mapach zawsze radziłem dodawać w odpowiednich miejscach ciekawe cytaty, przykłady, anegdoty, itp. – dzięki temu wypowiedź jest ciekawsza.

Ale najważniejsze jest tak naprawdę coś innego – mapy mózgu w jakiś tam sposób odzwierciedlają to, jak działa nasz mózg. Jest on w każdym momencie nakierowany na porządkowanie informacji, wrzucanie ich do odpowiednich kategorii, ustalanie połączeń między nimi, itp.

I najlepsze jest to, że po pewnym czasie pracowania z mapami mózgu wzmocnimy ten tryb działania na tyle, że nie będziemy potrzebować za każdym razem wizualizacji naszych pomysłów. Łatwiej będą układać się nam w coś uporządkowanego, bo wiele razy przećwiczyliśmy ten schemat klasyfikowania, itp.

Mapy mózgu – jak i kiedy je robić

Uważam, że najlepsze mapy mózgu możemy zawsze zrobić dla siebie sami. Podobnie zresztą jak fiszki czy notatki. Nie ma jednej optymalnej metody – każdy jest inny, każdy myśli i kojarzy fakty trochę inaczej. Ja jestem zwolennikiem prostoty, ale wiem, że wiele osób lubi wykorzystywać kształty, rozmiary czy kolory, żeby dodatkowo wzmocnić efekt i tworzyć w praktyce infografiki (jak ta z Bondem poniżej), a nie mapy mózgu. Tak czy inaczej – największa korzyść jest z tworzenia, a nie efektu końcowego.

James Bond 50th anniversary mind map

 

Najważniejsze, żeby mapa koncentrowała się wokół jednego tematu lub zagadnienia i w jakiś logiczny sposób organizowała jak najwięcej informacji wokół niego.

Tu jest dość istotny moment – najpierw musimy mieć dużo informacji, a dopiero potem je będziemy porządkować. Dlatego robienie map mózgu to moim zdaniem dobry sposób na podsumowanie lub ogarnięcie większego materiału. Zakończyłaś duży rozdział z angielskiego – podsumuj słownictwo w formie mapy mózgu. Przeczytałeś duży tekst z mnóstwem nowych pojęć – spróbuj przedstawić to jako mapa mózgu.

Czy mapy mózgu pomagają w nauce angielskiego – podsumowanie

Najbardziej pomoże nam tworzenie takich map – nie ma nic lepszego niż samodzielne przetwarzanie i porządkowanie informacji, również językowych. Nie tylko będziemy mieli materiały dostosowane do naszych potrzeb, ale w twórczy i krytyczny sposób przerobimy słownictwo, zagadnienia tematyczne czy coś innego. Po pewnym czasie wypracujemy łatwość w uczeniu się nowych rzeczy, bo wszystkie poprzednie będą na swoim miejscu, a my będziemy mieli skuteczną metodę rozpracowywania kolejnych.

To oczywiście tylko część procesu uczenia się języka czy innych umiejętności i nie należy ich traktować jako magicznego rozwiązania wszystkich problemów.

Tutaj więcej sposobów na skuteczniejsze uczenie się – między innymi metoda optymalnych powtórek, technika Pomodoro oraz technika Feynmana.